Jak zmienić swoje życie w 7 dni


Sam Giefon nie był dobrym programistą, ale wiedział, że nawet niezbyt zaawansowany programista, mógł zrobić to co zrobił Sam.

Sam Giefon napisał program. Nie był to zbyt zaawansowany program, ale doskonale spełniał swoją funkcję.

Program ten wysyłał numerki, w każdej ilości jaką tylko chciał Sam Giefon, na śmieszne coś, potocznie nazywane kontem bankowym. Mógł wysłać numerek pięć, a mógł wysłać numerek pięć tysięcy, czy pięć miliardów.


Sam nie czuł się jak przestępca, ponieważ wiedział, że te śmieszne numerki mają wartość tylko i wyłącznie umowną. Dlatego też śmiał się z tych wszystkich biednych ludzi, którzy widzieli w nich jakąkolwiek prawdziwą wartość. Sam wiedział, że równie dobrze takie konto bankowe, to mógłby być program do nauki matematyki dla pięciolatków: Jeśli mam numerek tysiąc i wyślę Tomkowi numerek sześćset, to zostanie mi numerek czterysta. Jednak, jeśli naprawię Pawłowi nakręcaną myszkę, to on wyśle mi numerek pięćset, a ja uzyskam numerek dziewięćset. I tak dalej, i tak dalej, i tak dalej…

Sam współczuł tym biednym, na co dzień oszukiwanym sprzedawcom ze sklepów, którzy dają tym wszystkim okrutnym ludziom tyle fajnych rzeczy, za kawałek papierka, czy metalu, lub za śmieszne numerki zapisane gdzieś w kawałku plastiku…
I jeszcze się z tego cieszą.

Sam już kilka razy zasiadał przed sądem. Już kilka razy policja gościła w domu Giefona. Jednak za żadne skarby, żaden z policjantów nie chciał zrozumieć, że te numerki, które Sam nabijał sobie na konto, tak jak srebro, złoto, wszelkie papierki, metale, obrączki i krążki mają tylko umowną wartość. Tak naprawdę nie znaczą nic. Nie chcieli zrozumieć tego nawet sędziowie w sądzie. Nie chcieli tego zrozumieć nawet ci sędziowie, których Sam uważał za nadzwyczaj bystrych. Także szukanie zwolennika jego teorii było prawie tak trudne, jak szukanie igły w stogu siana, aczkolwiek może trochę prostsze.

Tak więc, gdy Sam siedział w celi więziennej z naprawdę poważnymi przestępcami, jeden z nich zapytał Sama:
- Za co siedzisz?
- Za nic. – odpowiedział Sam.
- To tak jak my wszyscy. – odrzekł tamten i od razu wszyscy zaciekli przestępcy z celi zaczęli się śmiać.

Ale Sam Giefon się nie śmiał, ponieważ wiedział, że to była prawda ... Co jednak stało się z jego programem ? Czy taki program rzeczywiście istnieje ? A co, jeśli tak ...

Sam Giefon przed aresztowaniem zadbał o to, aby jego program nie przepadł. Przekazał jedną jego kopię celem udostępnienia małej, wybranej grupie osób posiadającej pewne cechy charakteru. 

Fakt, nie był on najlepszym programistą, lecz grupie behawiorystów i informatyków udało się w taki sposób przebudować program, aby działał on we wszystkich sferach i obszarach życia.

Sprawdź, czy zaliczasz się do tej grupy ? Program zostanie przekazany tylko wybranym osobom. Będziesz musiał/a/ wykazać się pewnymi cechami charakteru i odnaleźć wskazówki niedostępne dla wszystkich. Chcesz poznać dalsze losy Sama Giefona? Chcesz dowiedzieć się więcej na temat programu? Odnaleźć tajemnicze wskazówki?

Aby uzyskać dalsze instrukcje 1. Wpisz poniżej swój prawdziwy adres e-mail, 2. Wejdź na swoją skrzynkę pocztową i 3. Potwierdź subskrypcję. 
UWAGA. Nie zamykaj tej karty, dopóki nie potwierdzisz subskrypcji. Po potwierdzeniu subskrypcji natychmiast otrzymasz kolejną wiadomość.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz